Strona główna  | Pedigree Data Base  Forum  |  Linki  |  Adopcje   

 
 
 » MENU GŁÓWNE

 » Wzorzec

 » Komentarz do wzorca

 » Artykuły

 » Literatura

 » Canario w mediach

 » Hodowla

 » Zdrowie

 » Użytkowość

 » Kupujemy prese

 » Kalendarz wystaw

 » Wyniki wystaw

 » Championy

 » Hodowle

 » Reproduktory

 » Suki hodowlane

 » Konkursy

 » Galerie

 » Filmy

 » Na wesoło

 » A może adopcja?

 » Jak dodać do portalu?

 

 
 
 

 

 

a

 » CHARAKTER I PRZEZNACZENIE

„Pies o spokojnym wyglądzie i uważnym spojrzeniu. Szczególnie predysponowany do stróżowania oraz tradycyjnej funkcji psa zaganiającego i kierującego stadem bydła. Pewny siebie, o zrównoważonym usposobieniu. Szczeka tonem niskim i głębokim. Łagodny i wielkoduszny dla członków rodziny, bardzo przywiązany do właściciela, nieufny w stosunku do obcych. Wygląd wyraża pewność siebie, szlachetność i lekki dystans. W stanie pobudzenia jego postawa wyraża siłę, a spojrzenie jest czujne”

      Przytoczone powyżej fragment pochodzi z wzorca rasy. Ale co to właściwie oznacza?

     Aby poznać i zrozumieć charakter prawdziwego Perro de Presa Canario musimy sięgnąć znacznie głębiej i musimy w wyobraźni przenieść się na Wyspy Kanaryjskie, musimy też czasem cofnąć się w czasie po to by zrozumieć, w jakich warunkach i w jakiej kulturze narodziła się ta wspaniała rasa i jej niepowtarzalny charakter.

     Pierwsze zapiski o rasie datują się na lata, gdy dokonał się podbój wysp. Wyspy przez kilkanaście lat były okupowane przez Portugalczyków jednak nie udało im się pokonać dumnego ludu, jakim byli Guanchowie. Następnie po wycofaniu się Portugalczyków za podbój wysp wzięli się Hiszpanie. I wtedy właśnie dowiadujemy się po raz pierwszy o dużych psach. Miejscowi określali je jako demony siejące spustoszenie. Wielu uznało to za jakieś mityczne wierzenia tym bardziej, iż psy te przedstawiano jako monstra. Jednak w każdym miecie jest ziarnko prawdy.

     Posuwając się o kilka kroków na przód i omijając ten okres czasu jak i Wyspy Kanaryjskie przenieśmy się na chwilę do czasów wielkich podbojów Krzysztofa Kolumba. Jak wiadomo odkrył on Ameryki, dzięki niemu dokonał się podbój nowych ziem. Niewielu jednak wie, że podbój Ameryki i jej ludów nie byłby takim samym gdyby nie pomogły Hiszpanom ich psy wojny. A były to te same psy, które pomogły Hiszpanom w podboju Wysp, czyli dokonały tego, czego nie udało się dokonać Portugalczykom. Jakie to były psy? Oto kilka z ich opisów: „... lekko uzbrojeni muzułmańscy wojownicy nie stanowili przeciwników dla kłów mastifów z tamtej epoki, które mogły ważyć 250 funtów i sięgały niemal trzech stóp w kłębie. Ich masywne szczęki mogły kruszyć kości nawet przez zbroję. Charty tamtego okresu mogły ważyć ponad sto funtów. Te lżejsze psy mogły przegonić każdego człowieka a ich błyskawiczny atak mógł w ciągu kilku sekund powalić człowieka ...”; lub taki opis: „...wśród tych psów był również Becerillo, pies należący do Juana Ponce de León i jego syn Leoncico („mały lew”), który należał do Vasco Nunez de Balboa. Leoncico potrafił zawsze ocenić sytuację i reagował adekwatnie do powierzonego mu zadania. Gdy był wysyłany w pogoni za tubylcem doganiał swojego przeciwnika i chwytał jego ramię w pysk. Jeśli przeciwnik się nie opierał, lecz szedł spokojnie był bezpiecznie doprowadzony do Balboy. Jeśli jednak stawiał opór zostawał on zabity przez psa w przeciągu kilku chwil. Leoncico byl uznawany za tak cennego, że otrzymał nawet stopień kaprala jak również przysługujący temu tytułowi żołd i prawo do współudziału we wszystkich dobrach i złocie zdobytym w podboju ...”; inny opis mów: „... w walce ten pies był dewastujący. Na przykład, kiedy tubylcy zebrali się żeby zabić pod osłoną nocy wszystkich Chrześcijan, wysłali wodza Guarionex aby przeprowadził niespodziewany atak na wioskę w której przebywali ludzie Salzara. W samym środku nocy, gdy rozpalono ogień Becerillo zaczął ujadać wściekle budząc tym samym towarzyszy. Slazar wyskoczył natychmiast ze swojego łóżka i nie mając na sobie nic poza mieczem wpadł w środek bitwy mając Becerillo u swego boku. Pałki i strzały Indian nie stanowiły przeszkody dla kłów Becerillo. Pomimo iż bitwa trwała około pół godziny na jej koniec Hiszpanie byli zaskoczeni znajdując trzydziestu trzech tubylców zabitych przez chroniące zęby Becerillo. W trakcie kolejnych kilku miesięcy Salzar i Becerillo podążali śladem Guarionexa i innych przeżyłych w celu ich skazania. Indianie poczęli się lękać tej bestii do granic możliwości i o wiele chętniej stanęli by do walki z setką żołnierzy bez niego niż dziesiątką z nim....”. Na podstawie tych i innych opisów możemy sobie wyobrazić jak wyglądał taki pies. I o ile wygląd zewnętrzny może być tylko domysłem to już charakter tego zwierzęcia nabiera realnych wymiarów. A więc był to pies o wielkiej sile psychicznej i niesamowitym temperamencie. Odznaczał się dużą inteligencją i potrafił działać adekwatnie do sytuacji. Z pewnością było to zwierzę, z którym naprawdę nie można było igrać. Zwierzę nie znające strachu, podporządkowane woli swego przewodnika i gotowe w każdej chwili stanąć w jego obronie. Właśnie takie psy pomogły Hiszpanom w podboju Wysp Kanaryjskich.

     Psy te krzyżowały się następnie z psami miejscowymi jak również czasem z innymi rasami przywożonymi na wyspy. Znaczny udział w powstaniu obecnego Presa Canario miał Majorero, jak również kilka innych miejscowych ras, o których nie wiemy już zbyt wiele bo ostatni ich przedstawiciele wyginęli na początku XX wieku. Najelpiej znanym i do dziś istniejącym psem użytym do rekonstrukcji dzisiejszego Perro de Presa Canario od lat 70-tych jest Perro de Ganado Majorero. Jaki jest ów Majorero? To krótki opis tego psa: „ ... Tradycyjnie na wyspach był używany do pilnowania i prowadzonego bydła oraz kóz, a także do pilnowania domostwa i farmy. Jest to pies dość aktywny (ale zbalansowany) i zawsze żywo zainteresowany tym co dzieje się wokół niego. Jest bardzo poważny i ma jedynie kilku wybranych przyjaciół. Ze względu na jego porywczy charakter w przeszłości był wykorzystywany do walk i bardzo często był krzyżowany z psami "presa". Jest bardzo oddany swojemu panu, czasami potrafi się zdystansować, lubi towarzystwo dzieci, które chroni i toleruje ich "brutalne" traktowanie. Nie akceptuje wymagania uległości, kar ani poniżania. Dla obcych może być bardzo niebezpieczny. Jest to pies absolutnie pewny siebie. Nie ma w nim nic zbędnego...”.

    Z takiej mieszanki powstał Perro de Presa Canario. Późniejsze kształtowanie rasy dodało do tego jeszcze kilka innych ras, które przybyły na Wyspy wraz z osadnikami z kontynentu. Po tych opisach powoli może wyłonić się obraz psa silnego, poważnego i gotowego bronić swojej rodziny.

     Wiemy już po krótce, jakie psy przyczyniły się do powstania Presa Canario. Ale to nie wszystko. Do powstania unikalnego charakteru Presa Canario potrzebujemy zrozumieć w jakich warunkach przyszło żyć tym psom. Kanaryjczycy to w zasadzie rolnicy utrzymujący się z uprawy i hodowli (mają najlepsze na świecie kozy). Pies na Wyspach nie był towarzyszem człowieka w pojęciu, jakie nasuwa się nam tu w Polsce. Tam pies miał swoją ściśle określoną rolę. To miał być pies, który pomoże przy sprowadzeniu bydła z pastwisk, a pamiętajmy, że nie były to nasze poczciwe krowy, a pół dzikie zwierzęta trudne do okiełznania. Pies do takiego zadania musiał być odważny i musiał odznaczać się inteligencją, aby umieć podejść takie zwierze. Gdyby zabrakło mu którejś z tych cech nie miał by prawa przeżyć – został by zabity przez rozwścieczonego byka lub zostałby wyeliminowany przez hodowcę czy właściciela, bo pies musiał być tam przydatny. Poza pomocą przy bydle Presa dawnych lat był przede wszystkim psem stróżującym i obronnym. Większość życia spędzał w obejściu. Presa był również wykorzystywany w polowaniach na dzikie odmiany kóz, a także do polowania na dziko żyjące... psy czyniące spustoszenie w bydle wypasanym na pastwiskach. Musimy sobie w tym momencie uświadomić, że te dziko żyjące psy były poważnymi przeciwnikami gdyż przeszły najlepszą selekcję – tą której dokonała natura. Prawdopodobnie ta funkcja (zabijanie dziko żyjących psów) w późniejszym czasie przyczyniła się do tego, że na Wyspach stosunkowo szybko przyjęły się walki psów. Tak, więc na przełomie XIX i XX wieku presa zyskała nową funkcję – psa walczącego. I choć walki odbywały się na zupełnie innych zasadach niż te, które znamy dzisiaj i te, które były znane w tamtych czasach na Wyspach Brytyjskich to praktycznie przyczyniły się one do wyginięcia rasy w jej czystej formie. Stara presa nie wiodła z pewnością łatwego życia, podobnie zresztą jak mieszkańcy wysp. Nie było to bogate miejsce, ludzie nie byli bogaci. Brakowało jedzenia dla ludzi nie wspominając już o psach. Rzadko kiedy psy widziały mięso. Musiały zatem umieć do maksimum wykorzystać to co zsyłał im los. W takich warunkach właśnie kształtował się Presa Canario.

     Dziś Presa nadal jest psem uznawanym za pracującego, choć nie wymaga się od niego przejścia prób pracy (w FCI) co na dłuższą metę jest błędem. Presa to pies odznaczający się spokojem i opanowaniem. Zawsze bacznie obserwuje swoje otoczenie i tak samo jak jego przodkowie sam ocenia sytuację i działa adekwatnie do tego, co się aktualnie dzieje. Jeśli uważa, że sytuacja nie wymaga jego interwencji spokojnie leży i wpatruje się swym przenikliwym wzrokiem w otoczenie, jeśli uzna, że dzieje się coś podejrzanego zadziała błyskawicznie jednak zawsze adekwatnie do zagrożenia. Czasem będzie to pojedyncze warknięcie, gdy przeciwnik nie stanowi poważnego zagrożenia a czasem będzie to błyskawiczny atak. Możemy być pewni, że w towarzystwie takiego psa zawsze możemy czuć się bezpiecznie. To właśnie sprawiaja, że Presa jest coraz częściej wykorzystywany jako pies biorący udział w przeróżnych dyscyplinach psich sportów (głównie są to sporty związane z obroną i atakiem) i mówi się, że jest to bardzo dobra rasa do tego typu sportów, a dobrze wyszkolony Presa Canario jest przeciwnikiem nie do odparcia gdyż nie cofnie się przed niczym - przykładem nich będzie pies wywodzący się z linii Atlas Asio - VOLCAN - który jest jednym z niewielu (Jeśli nie jedynym) molosów mających tytuł IPO III  (presy nie zawsze odnoszą one sukcesy w tego typu sportach gdyż nie widzą one sensu w atakowaniu nieruchomego przeciwnika czy w szarpaniu pozostawionego rękawa, co jest wysoko punktowane na zawodach,  nie zmienia to jednak faktu iż są one doskonałymi obrońcami).

    Jak to się ma do życia codziennego? Takie są dobrze wyszkolone psy a co tymi, które nie przeszły specjalistycznego szkolenia w kierunku obrony? One również stanowią wybornego przeciwnika. Na pewno będą to psy, które idealnie sprawdzą się w roli stróża i obrońcy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Właśnie te cechy sprawiają, że Presa nie jest psem dla każdego. W prawdziwym psie Presa nie można zabić charakteru, który w nim drzemie, ale można nad nim zapanować, jednak należy pamiętać, że odziedziczył on po swoich przodkach również to, że nie lubi on poniżenia, co może przysporzyć problemów, jeżeli podejmiemy się szkolenia takiego psa pod niewłaściwym kątem. Trzeba też uważać szkoląc te psy w kierunku obrony - gdy sami nie mamy doświadczenia a ponadto trener nie miał zbyt dużego kontaktu z tą rasą do tej pory (a ma ona specyficzny, inny od reszty ras charakter) możemy doprowadzić do sytuacji w której nasza  nasz presa stanie się psem niebezpiecznym dla otoczenia i ciężkim do opanowania. Tak jak w przypadku wielu ras presę najłatwiej "zepsuć" poprzez nieodpowiednio prowadzone szkolenie, które zamiast pozwalać zapanować daje odwrotny skutek.

     W rodzinie Presa to pies bardzo oddany i uczuciowy. Zawsze gotowy towarzyszyć swojemu przewodnikowi w codziennej prozie życia. Nie jest nachalny w okazywaniu uczuć, choć zachęcony do okazania czułości czy zabawy reaguje z dużym entuzjazmem i zadowoleniem. Dla swojej rodziny i najbliższych znajomych, których włączył do grona wybranych jest niezastąpionym towarzyszem, który może obronić gdy zajdzie taka potrzeba. Wobec najmłodszych jest delikatny. Niejednokrotnie możemy zaobserwować jak bardzo zmienia się, na co dzień groźne i nieprzejednane oblicze tego psa, gdy przyjdzie mu bawić się z dzieckiem. Widzimy w takich momentach, że te na pozór groźne, brązowe oczy zbierają w sobie całą miłość i delikatność świata. Oczywiście zabawy z dziećmi ze względu na masę i siłę tego psa powinny odbywać się pod kontrolą dorosłych.  

    Presa to pies niekonfliktowy. Wśród spokojnie zachowujących się ludzi i psów sam również pozostaje spokojny. Pamiętać jednak należy, że jako pies obronny, presa zareaguje bardzo szybko na agresywne zachowanie innego psa czy człowieka. Nie jest on agresywny w stosunku do mniejszych i słabszych wiedząc, że ma nad nimi przewagę fizyczną. Także nie raz spotkamy się z sytuacją, gdy mniejszy pies lub dziecko będą mogli sobie pozwolić w stosunku do presy na znacznie więcej niż dorośli. Co nie oznacza ze w takich sytuacjach nie powinniśmy zachowywać szczególnej uwagi nad psem. Jednak w każdej sytuacji na pierwszym miejscu stawiamy zdrowy rozsądek i pamiętamy o tym że pies to tylko pies i aż pies.  

    Charakter presy jako psa rodzinnego jest wpaniały. Z jednej strony jest to pies poważny i niezależny, a z drugiej jest to pies bardzo oddany i pragnący się przypodobać właścicielowi. Jest to też pies inteligentny i w miarę łatwo poddający się szkoleniu. Potrzeba tylko trochę konsekwencji i szybko zobaczymy rezultaty. Już dwu miesięczne szczenięta błyskawicznie zapamiętują podstawowe komendy. Pamiętać przy tym należy, że presa ma specyficzny charakter i nie należy jej traktować tak jak innych ras. Ten pies nie lubi przymusu i poniżania, dlatego gdy chcemy mieć dobrze wyszkolonego psa musimy się tego wystrzegać. Te psy same z siebie lubią wykonywać polecenia i choć bywają nieraz bardzo uparte to jednak możemy spodziewać się, że szkolenie tego psa będzie przyjemnością i dostarczy niemałej satysfakcji (presa bez problemu może startować w PT czy obedience). Presy to również psy bardzo czułe i z pewnością nie pogardzą pieszczotami. Chętnie położą się u stóp właściciela gdy ten bedzie odpoczywał by stale mieć z nim kontakt. Nie są w tym natarczywe i nie wymuszają naszej uwagi.

     Ta mieszanka tak specyficznych cech charakteru w ciele jednego psa sprawia że znajdują one (presy) coraz większe rzesze miłośników, dlatego selekcjonując presy w hodowli pamiętajmy aby dobierać rodziców nie tylko pod względem eksterieru ale także, a w zasadzie zwłaszcza pod względem charakteru tak bardzo niepowtarzalnego wśród innych ras.

 autor:

Ewa Ziemska

"Rey Gladiador"

 

 

 

 
   

© 2008 www.dogocanarioclub.com  Wszelkie prawa zastrzeżone

Projekt i wykonanie: Ewa Ziemska www.reygladiador.com