|
|||||||||||||||||||||||||||||||
|
Strona główna | Pedigree Data Base | Forum | Linki | Adopcje |
|||||||||||||||||||||||||||||||
|
Przyjaciel Pies Nr.2 (76) luty 2005 autorzy: Mirosław Redlicki i Małgorzata Szmurło
Grupa druga to największa z grup FCI. Widać to szczególnie na wystawach, kiedy w finałach, przy wyborze najpiękniejszego psa, jej reprezentanci wchodzą na ring bez końca. Postanowiliśmy zatem omówić tę grupę psów, dzieląc ją na dwie części. Na początek skupimy uwagę na molosach.
Paleontolodzy i badacze historii psów przyjmują, że pierwotnie istniały cztery podstawowe grupy psów, od których wywodzą się obecnie znane rasy Jedną z nich są molosy, czasami nazywane też psa~ mi dogowatymi. Udomowienie i ewolucja tej grupy dokonywały się na terenie środkowej i południowo-zachodniej Azji. Fragmenty kostne pochodzące sprzed 11 tysięcy lat, wykopane na terenie Turcji, należały bezsprzecznie do dużego udomowionego psa w typie molosa. Azja Środkowa, obecnie mało znana i słabo zaludniona, była w czasach starożytnych i w średniowieczu obszarem ożywionych migracji. Pierwsze osady ludzkie istniały tam już 18 000 lat p.n.e., a około 4000 lat p.n.e. przebiegał tamtędy szlak handlowy wiodący przez tereny dzisiejszej Rosji, Nizinę Kaspijską i Hindukusz do Chin, w I w. p.n.e. słynny Jedwabny Szlak łączący Azję z państwami basenu Morza Śródziemnego. Zatem szerokie rozprzestrzenienie się pochodzących z Tybetu molosów nie jest niczym zaskakującym. Za ich protoplastę uważa się mastifa tybetańskiego, chociaż nie wiadomo, jak on wówczas wyglądał. Molosy były psami dużymi, używanymi do polowania na grubą zwierzynę, z czasem też do stróżowania i jako psy bojowe. O olbrzymich psach Wielkiego Chana wspominał Marco Polo w "Opisaniu świata" (1298). Na polach zielonych ... Potomkowie mastifów tybetańskich trafili do południowo-zachodniej Azji i krajów basenu Morza Śródziemnego w starożytności. Wyodrębniły się z nich dwa typy użytkowe: bojowe molosy, utrzymywane w psiarniach władców Asyrii i Persji, oraz wiejskie psy do pilnowania stad owiec, kóz i bydła. Do dziś zachowały się z tej grupy bardzo zbliżone w typie rasy: owczarki kaukaskie, środkowoazjatyckie i anatolijskie. Wiejskie psy molosowate mają zwykle dłuższy włos, lżejszą głowę. Aż do dzisiaj rozwijały się poprzez selekcję naturalną, z niewielkim tylko udziałem człowieka. Nieznaczne różnice wyglądu między tymi rasami spowodowane są przede wszystkim izolacją geograficzną. Na polach bitew Inaczej było z pieczołowicie hodowanymi molosami bojowymi. Za panowania Kserksesa i Antakserksesa ogromne armie perskie z tysiącami bojowych psów docierały do Turcji i wyprawiały się aż na Grecję. Jak podaje grecki filozof Herodot: "psów było takie mnóstwo, że nie sposób ich policzyć". Tak poznali molosy Grecy; którzy z czasem zaczęli je także hodować. Szczególnie słynne były molosy z Epiru. Od Greków hodowli i wykorzystywania psów bojowych nauczyli się Rzymianie. W ich wojskach psy; zarówno bezpośrednio uczestniczące w walce (robiono dla nich specjalne zbroje), jak i pociągowe, i te zaganiające bydło rzeźne, znane były już w okresie republiki. Wiadomo też, że nie zawsze spisywały się najlepiej - podczas bitwy z Cymbrami pod Vercellae (101 p.n.e.) psy wpadły w panikę i atakowały wszystkich - tak Rzymian, jak i ich przeciwników. Z wojskami rzymskimi psy bojowe dotarły do Hiszpanii, Galii, Brytanii i na północne wybrzeża Mryki. Do dzisiaj psy ras molosowatych występują na terenach, przez które wiodły szlaki przemarszu legionów. Bezpośrednimi potomkami psów bojowych są cane corso i mastino napoletano, a w Anglii mastif. Ta rasa ma wyjątkowo dobrze udokumentowaną historię. Mastify w czasach rzymskich i anglosaksońskich były znane jako "bandogs". Wykorzystywano je do polowania na grubego zwierza, stróżowania i pilnowania stad pasących się w lasach. Rodziny lycerskie utrzymywały własne linie mastifów. Hodowle wspomagano zwierzętami importowanymi z Hiszpanii i Francji, gdzie podobne w typie psy znane były od czasów rzymskich pod nazwą "alano" lub "alaunt" Ale z niego byk Potomkami alano są współczesne dogue de Bordeaux i brazylijskie fUa. Już w pierwszych wyprawach Portugalczycy przywieźli do Brazylii bojowe psy, które budziły paniczny strach wśród Indian. Inną rasą, pochodzącą od alano i angielskich mastifów, jest buldog. Był to pies rzeźników. Swą popularność zawdzięcza osobliwemu sportowi - walkom z bykami. A według roczników miasta Stanford wszystko zaczęło się w roku 1209. "Sir William, lord Stanford, spacerując po murach swego zamku, zobaczył, jak dwa byki walczyły ze sobą na łące, aż psy rzeźników przepędziły je przez całe miasto. Widok ten rozradował lorda tak bardzo, że ofiarował tę łąkę cechowi rzeźników, pod warunkiem, że każdego roku na sześć tygodni przed Bożym Narodzeniem urządzać będą podobną zabawę po wsze czasy".
Szczucie byków przetrwało aż do 1835 roku. Hodowane do tego celu psy były niskie, krępe, o krótkich pyskach (co ułatwiało mocny chwyt), złe, nieustępliwe i prawie niewrażliwe na ból. Gdy procederu zakazano, buldogi zachowało grono hodowców, którzy uczynili z nich "psy bardziej cywilizowane" a cechy rasowe eksterieru doprowadzili do takiej skrajności, że współczesne buldogi to psy mało sprawne, mające duże trudności z rozrodem. Dlatego amerykańscy hodowcy lansują swojego buldoga (amerykański buldog nie jest rasą uznaną przez Fe!), psa o zachowanych cechach rasowych, ale znacznie sprawniejszego i zdrowszego NA CENZUROWANYM Rozbrykany czy rozzłoszczony jamnik nie jest w stanie zrobić krzywdy dorosłemu człowiekowi. Pies, który waży ok. 50 kg i więcej, może powalić rosłego mężczyznę ot tak, niechcący albo specjalnie, dla zabawy ... Lepiej nie wyobrażać sobie, co się dzieje, jeżeli kolos zaatakuje naprawdę. Między innymi dlatego okazałe molosy zdominowały listę ras uznanych za niebezpieczne. Na cenzurowanym znalazło się aż 7 molosów: dog argentyński bojowy pies z Majorki
dogo canario tosa inu rottweiler
owczarek anatolijski
owczarek kaukaski Żadnej pracy się nie boi Wróćmy jednak do czasów rzymskich. Legionom, o czym już była mowa, towarzyszyły nie tylko uzbrojone psy wojny, ale także mniej reprezentacyjne, choć zbliżone w typie psy pociągowe i zaganiające. Ich potomkami są hiszpańskie mastify i rafeiro do Alenejo, portugalskie estrella i marokańskie aidi. Największą popularność zyskały jednak ras\' szwajcarskie, o których szerzej napiszemy w następnym numerze. Wspomnieć tu jednak rzeba bernardyna, który na całym świecie zyskał sławę ratownika poszukującego w śniegach zbłąkanych wędrowców. Bliskim krewnym ras szwajcarskich jest rottweiler, pasterski pies molosowaty z Niemiec. Zarówno jego wygląd, jak i nie najlepsza sława, jaką cieszy się ostatnio, sprawiają, iż mało kto dzisiaj pamięta, że jego oryginalnym zajęciem było kiedyś pasterstwo. Inni potomkowie psów rzymskich byli wykorzystywani do polowań na grubego zwierza. Niemiecki dog jest naj prawdopodobniej potomkiem angielskich mastifów i celtyckich psów gończych zwanych "sanquinari". Ten typ psa znany był od średniowiecza. Początkowo określano go rzymską nazwą "alano", a ponieważ kojarzony był z plemionami oermańskimi, zyskał określenie "niemiecki". Niewątpliwie też Niemcy położyli największe zasługi w udoskonaleniu tej rasy. Tajemnicze jest natomiast pochodzenie nowofundlanda. Mówi się, że wywodzi się on od psów pirenejskich, które przypłynęły do Nowej Fundlandii wraz z wielorybnikami z kraju Basków. Tylko po co właściwie Basko\\ie mieliby zabierać ze sobą wielkie psy -tróżujące? Z pewnością pośród przodków współczesnego nowofundlanda znaleźć można i psy myśliwskie, i północne. Popularność rasa zawdzięcza w dużej mierze "artystycznemu" patronatowi poety George'a Byrona i malarza Edwina Landseera. Wśród psów molosowatych jest kilka ras powstałych niemal współcześnie, w wyniku celowego kojarzenia. Do grupy tej należą: bokser, leonberger i dog argentyński. Szczególnie ten ostatni jest mieszanką dość niezwykłą. Stworzony na początku ubiegłego wieku przez doktora Antonio Norez Martineza, miał łączyć najlepsze cechy dziesięciu ras: "odwagę bojowych psów z Kordoby, węch pointera, zwinność boksera, wielkość doga, zawziętość bulteriera, zaciętość buldoga, wytrwałość pościgu irlandzkiego wilczarza, siłę szczęk doga z Bordeaux, moc hiszpańskiego mastifa i snieżną maść psa pirenejskiego."
Pupile dl wybranych Decydując się na zakup psa należącego do grupy molosów, trzeba pamiętać, że te duże psy obdarzone są potężną siła fizyczną i niełatwym, twardym charakterem. Ich przodkami były przecież silne, nieustępliwe i zacięte psy bojowe. Są to wiec czworonogi, które wymagają bardzo starannego wychowania i mądrego prowadzenia i na pewno nie każdy podoła temu wyzwaniu. Błędy wychowawcze mogą doprowadzić do tego, że molos z miłego towarzysza zmieni się w niebezpieczną bestię. Na ich opiekunów spada więc ogromna odpowiedzialność. Tragiczna w skutkach niefrasobliwość, gdy psy atakowały ludzi, doprowadziła do wprowadzenia rządowych zakazów hodowania niektórych ras (na szczęście na ogół nieuznanych przez FCI) bądź ustawowych ograniczeń w trzymaniu psów, które znalazły się w wykazie ras uznawanych za agresywne.
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2008 www.dogocanarioclub.com Wszelkie prawa zastrzeżone |
|||||||||||||||||||||||||||||||
|
Projekt i wykonanie: Ewa Ziemska www.reygladiador.com |
|||||||||||||||||||||||||||||||